444!!! Wpis zapachowy
Z piekarnika dobiega mnie cudowny zapach obiadu. Za klikanaście minut powinien być gotowy. Skrzydełka kurczaka zamarynowane na ostro, grube plastry ziemniaków i pieczarki. Piecze się to wszystko razem i przenika smakami nawzajem. Czasami ten cudowny zapach zostaje zepsuty smrodami z dworu. To uroki mieszkania na wsi... "Nie ma to jak na wsi rankiem, pachnie gównem i rumiankiem"... Tym razem tym pierwszym ;) Smród obornika z okolicznych pól oznacza, że jest już po żniwach, a zatem koniec lata taki bliski! Udany miałam urlop, nawet pogoda dopisała. A jednak lata zawsze mało, zawsze żal jak się kończy... W zeszłym tygodniu coś w rodzaju trąby powietrznej przeszło nad okolicą. My byliśmy w tym czasie nad morzem i straszne skutki "podziwialiśmy" w drodze powrotnej... W naszym domu straty niewielkie, trochę zalany sufit i połamana pergola co pokotłowała się z nowiutkim namiotem ogrodowym... Tu na miejscu Córa i reszta rodziny zmagała się ze strachem w trakcie nawałnicy ...