Wigilia Anno Domini 2016
Zgapiłam się trochę, miałam wczoraj polatać po blogach z życzeniami, ale nie dałam rady. Byłam na szybkim spacerze z G. (przeciągnął się do półtorej godziny) jeszcze gotowałam kapustę z grzybami i popakowałam prezenty. Dziś jeszcze sernik i może pierogów parę zrobię.. Mój luzik trwa, może też dlatego, że tylko w ścisłym, czteroosobowym gronie rodzinnym, dziś wieczerzać będziemy... Choinka ubrana, przy wtórze śpiewanych na całe gardło kolęd, a co se będę żałować! Największą radochę ma z choinki Harry! Chowa się gałęziach, wspina i ściąga bombki.. Te dolne nawet mu pozwalamy, bo specjalnie nietłukące tam wiszą... Najbardziej lubi dzwoneczki metalowe, hałasuje , kulając je po całym domu i nosi zębach za tasiemkę, udając naszą świąteczną owieczkę z dzwonkiem ;) To my, w takim razie, robimy za pastuszków? Chciałabym życzyć wszystkim wiele spokojnej radości, spełnienia najważniejszego marzenia, szczęścia i wielgachnego zdrowiska!!! Świątecznie ale i nieustająco! http://youtu.be/CD1RJtYd1l...